I jedziemy do Koluszek. Pociąg zapełnił się bardzo ładnie - wyjechaliśmy z Częstochowy z niemal stuprocentowym obłożeniem. I, jak zawsze w osobowych jadących spod Jasnej Góry we wszystkie strony świata, pewien odsetek pasażerów stanowią starsze panie, dla których odwiedzanie sanktuariów jest sposobem na życie. Ale większość obecnych w przedziale to mieszkańcy okolicznych miejscowości, wracający do domów.