Koniec wycieczki. Dla mnie - bo pociąg pojedzie z powrotem na Główny. W chwilę po zatrzymaniu się na Mikołajowie rozległo się z megafonów "A gdzie to stanęło? Co to jest? Proszę nie blokować rozjazdów, następne pociągi czekają!", albo coś w tym guście. Cóż - w kabinie maszynisty był tłum ludzi, niczym w tramwaju w godzinach szczytu, trudno w takich warunkach zachować należyta uwagę.