Jedziemy do Polanicy. W Kłodzku Mieście nie robiłem fotek, bo peron był po drugiej stronie wagonu, z nie było żadnego wolnego okna. Zapełnienie pozytywnie mnie zaskoczyło, tym bardziej, że był to ostatni dzien długiego, majowego weekendu, więc bardziej spodziewałem się już powrotów do Wrocławia, niż wyjazdów w góry.