Pogoda znowu się psuje. Jeszcze świeci słoneczko, ale niebo mówi samo za siebie. Miałem 5 minut na przesiadkę, więc bez pstrykania fotek szybko ulokowałem się w pociągu do Poznania. I z jego wnętrza uwieczniłem stojący przy peronie pierwszym mój pociąg ze Zbąszynka do Leszna.