... następnego dnia, w niedzielę, jestem tu znowu. Tym razem wcześniej, żeby ustawić się w kolejce do kasy i zdobyć bilety na pociąg do Przysłupa. Słońce co prawda już wzeszło, ale wrześniowe poranki są w Bieszczadach chłodne. Co widać po szybach wagonów.