Maj 2013. Dworzec Wałbrzych Główny to ciche miejsce. Położony z dala od centrum, w otoczonej górami dolinie, jest bardzo nastrojowy. Nieliczni pasażerowie czekają na pociągi, kolejowy kot wyłazi z kanciapy pomarańczowych panów i chytrze się rozgląda, słońce zachodzi, a w instalacji nagłośnieniowej coś tajemniczo tyka. I jest nastrój...