Styczeń 2016. Mroźny poranek w Krakowie. Zima, to i pociągi poopóźniane. Automat od nadmiaru komunikatów zaczyna wygadywać głupoty, zdarza mu się w połowie zapowiedzi zamilknąć, czasem wspomaga go żywa pani. A ludzie biegają, lokomotywy warczą, wagony są odczepianie i doczepiane.
Ocena tego pliku (Aktualna ocena : 10 / 10 z 1 głosów)