To samo pomieszczenie widziane z przeciwnej strony, widać drzwi prowadzące do holu. Gdyby na dworcu we Wrocławiu była taka wielka, ogrzewana, pusta sala, juz dawno opanowaliby ją żule. Tutaj zaś jest czysto, cicho i spokojnie. A żuli po Szklarskiej kręcą się całe stada.