Stacja na Swojczycach była pierwszym miejscem, w którym mogłem konsumować swój związek z koleją. Miałem 6 lat, chodziłem tam z dziadkiem na spacery, nie było wówczas drutów nad torami, za to co dwie, a czasem nawet co godzinę przejeżdżała SP42 ze składem piętrusów z i do Opola...